
Happysad pracuje nad nową płytą, więc w międzyczasie warto przypomnieć sobie ich ostatni wydany krążek,
Ciepło/Zimno. Po kontrowersyjnym
Mów Mi Dobrze, na którym zespół serwował nam raczej proste i niespecjalnie rockowe melodie, przyszedł czas na powrót do starego stylu grupy. Jednak klimat jest trochę inny niż na poprzednich albumach. Słuchając
Ciepło/Zimno odczuwa się spokój, odprężenie, nawet podczas tych mroczniejszych utworów. Kuba Kawalec śpiewa w nich z większą wesołością niż zwykle. Płyta przynosi też dużo naprawdę dobrego, gitarowego grania (wesoły riff we
Wpuść Mnie, czy ostre brzmienie w
Ciepło/Zimno). Tekstowo to typowy Happysad, są piosenki o miłości, szczęśliwej i nieszczęśliwej, parę kawałków z podtekstem seksualnym, jest też chyba najweselsza piosenka o próbie samobójczej (
Most Na Krzywej). Ale najpiękniejszy tekst ma finałowy utwór
Nic Nie Zmieniać: "Siadaj koło mnie, to dla ciebie jest ławka, patrz jak pięknie o miłości gada ten, który miłości nigdy nie zazna". To byłoby cudowne zakończenie płyty, jednak jest jeszcze utwór ukryty-
Stare Miasto, spokojna piosenka, wyciszenie po majestatycznym
Nic Nie Zmieniać. Album ma też słabsze momenty, jak przeciętne
Do Krwi, albo
Nie Będziem płakać, zniszczone przez kompletnie niepasujący do utworu żeński wokal.
Jak dla mnie, płyta jest jedną z najlepszych w historii zespołu, a już na pewno jest lepsza od swojej poprzedniczki. Ma swoje gorsze i lepsze chwile, ale ogólnie prezentuje się bardzo dobrze, jakości dodaje jej przede wszystkim piękne brzmienie gitar, którego trochę zabrakło na
Mów Mi Dobrze.
OCENA: 8.5/10
F.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz